Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

 (13 X 1927 Glinny Stok - 5 XII 2007 Lublin)

ziemianin, żołnierz, naukowiec – specjalista od uprawy chmielu

Ja nie umiem malować obrazów...

 

Syn Jana Zaorskiego, inżyniera rolnictwa, ostatniego – przed II wojną światową –

właściciela majątku Glinny Stok pod Parczewem, i Aleksandry z Onichimowskich.

 

Naukę w gimnazjum Ojców Marianów w Warszawie przerwała mu II wojna światowa. Od 1943 r. żołnierz Armii Krajowej, po rozbrojeniu przez NKWD jesienią 1944 r. wstąpił do Ludowego Wojska Polskiego, przeszedł szlak bojowy w szeregach II Armii. Po wojnie ukończył Wyższą Szkołę Inżynierską, a następnie Akademię Rolniczą w Lublinie. W 1971 r., po uzyskaniu tytułu doktora, podjął pracę w Instytucie Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach. W latach 1977-1990 r. był kierownikiem Międzyzakładowej Pracowni Mechanizacji Produkcji Roślinnej IUNG, mieszczącej się w podlubelskim Jastkowie (od 1986 r. z tytułem docenta). Specjalizował się w mechanizacji uprawy chmielu i tytoniu, miał w tej dziedzinie liczne osiągnięcia (publikacje naukowe, wynalazki). W wolnych chwilach oddawał się pasji pisania wierszy. Odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Inżynierem (po Wydziale Mechanicznym) jest również jego syn Romuald. 

 

Tworzyć „rymowanki” – jak sam o tym mówił – zaczął u schyłku kariery zawodowej. Może dlatego większość jego wierszy to utwory nostalgiczne, pisane z pozycji kogoś, kto z sentymentem powraca do przeszłości.

A przeszłość ta była związana najpierw z rodzinnym majątkiem Glinny Stok pod Parczewem. Tadeusz Zaorski urodził się w rodzinie zasiedziałej tam od pokoleń (13 października 1927 r.) i kultywującej szlacheckie wartości. Symboliczna jest scena, którą zapamiętał jego bliski przyjaciel, Mieczysław Bielski (ich rodziny były spokrewnione, wiec jako dzieci często się razem bawili): -Raz, będąc w drodze z Siemienia do Glinnego Stoku, spotkaliśmy wuja Sewera – dziadka Tadeusza – który jechał pomiędzy polami małym, jednokonnym wózkiem. A był już wtedy poważnie chory. Zajechawszy do dworu, zagadnęliśmy o to ciotkę Halinę. „On musi popatrzeć jeszcze na swoje pola” – powiedziała.

„Kraj lat dziecinnych” powraca po latach w obrazach otoczonego stawami domu, wiodącej do niego topolowej alei, okolicznych pól, łąk i lasów (wiersz Powroty). Miejscowy, wiejski krajobraz zapełniają kryte strzechą chaty, polne krzyże, drzewa – brzozy, lipy, wierzby czy dąb, świadek historii. Każdy z tych elementów zasłużył na osobny wiersz – wspomnienie. Jest wśród nich i sosna staruszka, którą (jak opowiada Mieczysław Bielski) uratowała przed ścięciem babka Tadeusza, Bronisława, zawiesiwszy na niej kapliczkę (Leśna kapliczka, Sosna).  

Świat dzieciństwa to również zapomniane dziś sprzęty, zwyczaje. Nie ma już snopów ze zboża na polach, chruścianych płotów, nikt nie wyplata koszyków z wierzbiny. Może dlatego wypiekanie chleba (Chleb) czy układanie słomianej strzechy (Strzechy) są tak szczegółowo opisane – żeby choć w taki sposób przywrócić tamten świat do życia. To świat zachowany w pamięci również dzięki zmysłom. Rozbrzmiewają w niej pobożne śpiewy podczas nabożeństwa majowego odprawianego pod kapliczką, cepy młócące zboże czy dźwięk janczarów przy saniach (Dźwięki). Na podniebieniu pozostał smak zupy dyniowej z mlekiem i kluskami, jabłek glogierówek i koszteli.

Tęsknotę za przeszłością i zarazem dojmujące poczucie przemijania wywołuje obserwowanie przyrody, choćby ptaków wracających do gniazda (Puste gniazda, Wędrowne ptaki, Wędrówka). To tęsknota również za wartościami, których dwór i wieśbyły ostoją (symbolizują je polne krzyże i kapliczki). Za ciężką, ale uczciwą pracą.Boli to, że dziś ziemia często leży odłogiem, bo nie opłaca się jej uprawiać.

Wszystkie te obrazy przemawiają do wyobraźni, są sugestywne, jednak oprócz tego, że wyidealizowane (Et in Arcadia ego...), to również bardzo ogólne. Próżno szukać w tych wierszach konkretnych osób, szczegółów z życie we dworze. -Wiele razy zastanawiałem się – mówi Mieczysław Bielski – dlaczego Tadzik nie pisał o dworze, parku czy ogrodzie w Glinnym Stoku, choć często wśród bliskich o tym rozmawialiśmy. Teraz, kiedy żyję tak bardzo wspomnieniami o nim, wydaje mi się, że już wiem. To chyba było dla niego sacrum. To tak jak Żydzi nie wymawiają imienia swego Boga.  

Tak jakby chciał zachować tylko dla siebie pamięć o tym, co było mu najdroższe, a co bezpowrotnie przepadło... Bo na drodze szczęśliwemu dzieciństwu stanęła wojna. W 1943 r. Tadeusz wstąpił do AK. Kiedy jego oddział został rozbrojony przez Armię Czerwoną, wstąpił do Ludowego Wojska Polskiego, z frontem doszedł aż do Pragi. Majątek tymczasem  (1944 r.) przejęło państwo i nigdy już ani Tadeusz, ani jego ojciec Jan nie weszli do swego dawnego dworu, ani do parku.

Mimo, że żołnierzem frontowym został niejako z przymusu, tamte lata też wspominał z sentymentem. Opisał rymem różne elementy wyposażenia wojaka (Karabin, Saperka, Pałatka czybędący symbolem walki z okupantem Orzełek). W wielu wierszach powracają frontowi przyjaciele. Pojawiają się też znaczące daty w naszej narodowej historii (Wrzesień 1939 r., W 60. rocznicę bitwy pod Monte Cassino) i jednocześnie troska o przyszłość – o to, by młode pokolenie wyciągnęło dla siebie naukę z przeszłości (Nasz kraj).

W rodzinne strony powrócił Tadeusz pod koniec lat 40-tych (po drodze był jeszcze osadnikiem wojskowym na Ziemiach Odzyskanych). Po studiach rolniczych w Lublinie zainteresował się uprawą chmielu, również tytoniu i lnu, co zaowocowało wieloma sukcesami. Bo chmiel to była jego druga – obok pisania wierszy – wielka pasja. W 1970 r. skonstruował pierwszą krajową maszynę do jego zbioru. Już jako pracownik naukowy puławskiego IUNG-u  wydał wiele publikacji mu poświęconych, w tym m.in. Zarys dziejów chmielarstwa polskiego (2002). Po przejściu na emeryturę przez pięć lat wydawał własnym sumptem Biuletyn Chmielarski. Koniec końców – jako jedyny Polak otrzymał order „Komandor Chmielu”, najważniejsze odznaczenie branżowe, przyznawane od 1371 r. (!) przez Międzynarodową Kapitułę w Strasburgu.

Na emeryturze związał się z Klubem Piątego Koła przy Akademii Rolniczej w Lublinie. Wśród wierszy, które zaczęły wtedy powstawać, są również utwory okolicznościowe, przeważnie żartobliwe (złożyły się na tomik Cicer cum cauleczyli groch z kapustą...).To druga, obok tej nostalgicznej, twarz Tadeusza – poety.Bo jest jeszczezeszycik zatytułowany Różne żarty i głupoty (te sygnował pseudonimem Szymon Wrona). W jednym z tych wierszy sam pisał o sobie tak:

 

Jest w końcu jeszcze twórca tych rymów -

Tadek Zaorski, lecz w tym przyczyna,

Że chcąc wyłudzić innych pochwałki,

Ględzi wciąż w kółko głodne kawałki.

 

-Tadzik był chorobliwie skromny – mówi Mieczysław Bielski. Nigdy się nie pozwalał nazywać poetą. Jak w wierszu Moje obrazy:

 

Ja nie umiem malować obrazów,

W barwach oddać to, co widzą oczy,

I dlatego w gęstwinie wyrazów

Ślad odtwarzam, którym niegdyś kroczył.

(...)

Niech zdarzenia w mych wierszach zebrane,

W nieudolnych rymach opowieści,

Wspomną ludziom wrażenia doznane,

Czas miniony i przeróżne wieści.

 

-Gdy wiedział już o tym, że jest chory –wspomina Bielski– ale jeszcze dobrze się czuł, przyjechał ze swą siostrzenicą Halusią do Parczewa na groby rodzinne. W drodze powrotnej do Lublina zatrzymali się w Glinnym Stoku. Tadzik prosił, aby stanąć w pobliżu parku. Wyszedł z samochodu i szedł miedzą w stronę stawów. Stanął, popatrzył dookoła i po chwili wrócił, nic nie mówiąc. Nie przypuszczałem wtedy, że żegna się już na zawsze z Glinnym Stokiem. Potem pojechaliśmy do „jego” sosny w lesie. Bo sosna staruszka ocalała. Wciąż wiszą na niej kapliczki (z czasem doszły jeszcze dwie). Po śmierci Tadeusza Mieczysław Bielski wespół z wnukiem przybił na tej sośnie klepsydrę. A na pogrzeb do Lublina  zawiózł w urnie glinnostocką ziemię.

 Marta Goździk

Tadeusz Zaorski opublikował m.in.:

• prace naukowe:

1986 – Kompleksowa technologia produkcji chmielu (współredaktor)

1989 – Zbiór i wstępna obróbka szyszek chmielu

1992 – Podręczniki chmielarskie

1992 – Efektywność techniczno-ekonomiczna stosowania różnych paliw w suszarnictwie

            chmielu i tytoniu

1996 – Poradnik plantatora chmielu (współredaktor)

2002 – Zarys dziejów chmielarstwa polskiego

• wiersze:

2000 – Moje obrazy...

2000 – Cicer cum caule...

2008 – Ślady na drodze... Wiersze wybrane

 

Bibliografia:

Tadeusz Zaorski – wspomnienia [w:] „Ziemia Parczewska” nr 11 (78), 2008

• Mieczysław Bielski, Wspomnienia o Tadziku (niepublikowany maszynopis)

Gmina Siemień. Monografia, Siemień 2010